Skip to main content
Martinborough, New Zealand

Martinborough

Przewodnik po Martinborough: winiarnie pinot noir, degustacje, rynek miasta i planowanie jednodniowej wycieczki lub weekendu z Wellington.

From Wellington: Martinborough Winery Tour

Duration: 5h

Sprawdź dostępność

Quick facts

Odległość od Wellington
65 km, przez pasmo Remutaka
Czas jazdy
Około 1 godziny 15 minut
Najlepsza pora na wizytę
Marzec-maj (winobranie) lub październik-listopad
Ile dni potrzeba
1 dzień, albo 2 na porządny weekend
Znany z
Pinot noir, butikowych winiarni, jazdy rowerem między winnicami

Martinborough to powód, dla którego ludzie, którzy już “zrobili” Wellington, wracają na drugą podróż. Jednoulicowe miasteczko winiarskie owinięte wokół zielonego skweru, godzinę i kwadrans od stolicy, produkuje jedne z najlepszych pinot noir na półkuli południowej z kawałka dobrze przepuszczalnego żwiru nie większego niż kilka podmiejskich przecznic. Możesz przejść pieszo lub przejechać rowerem między tuzinem winiarni, zjeść lepiej, niż mógłbyś się spodziewać w mieście liczącym 1500 mieszkańców, i wrócić do Wellington na późną kolację, jeśli zechcesz. Większość ludzi, którzy tego próbują, żałuje, że się spieszyli.

Gdzie65 km / ok. 1 godz. 15 min jazdy przez pasmo Remutaka
Koszt5-10 NZD za degustację; 20-40 NZD zwykły lunch; 40+ NZD restauracja przy winnicy
Potrzebny czas1 dzień lub 2 na porządny weekend
DojazdSamodzielnie samochodem, wycieczka z przewodnikiem lub wahadłowy transfer (brak bezpośredniego pociągu)
Najlepsza poraMarzec-maj (zbiory) lub październik-listopad

Martinborough w skrócie

Martinborough leży na południowym krańcu Wairarapa, regionu winiarsko-rolniczego po drugiej stronie pasma Remutaka od Wellington. Samo miasteczko jest maleńkie i celowo staroświeckie: układ ulic w kształcie flagi Union Jack wokół centralnego skweru, obsadzonego angielskimi drzewami, otoczonego kawiarniami, księgarnią, kilkoma dobrymi delikatesami i jednym bardzo znanym pubem. Winiarnie zaczynają się w pięciominutowym spacerze od skweru i rozciągają się wzdłuż płaskich, spokojnych dróg gospodarskich na kilka kilometrów, dlatego jazda rowerem między nimi jest lokalnym sportem, a nie ciekawostką.

Krótko mówiąc: jeśli lubisz wino, przyjedź na cały dzień co najmniej, najlepiej z kierowcą lub rowerem, byś nie był tym, który się powstrzymuje. Jeśli wino nie jest atrakcją, Martinborough wciąż sprawdza się jako wolniejsza, ładniejsza alternatywa dla standardowej jednodniowej wycieczki z Wellington — dobra kawa, dobry lunch, naprawdę inny krajobraz niż miasto nad zatoką, które właśnie opuściłeś.

Jak dojechać do Martinborough z Wellington

Jazda to około 65 km i zajmuje mniej więcej 1 godzinę 15 minut, wspinając się przez pasmo Remutaka drogą SH2, zanim opadnie na równiny Wairarapa. To prawdziwa górska droga z serpentynami blisko szczytu — malownicza, ale nie ta, na którą warto ruszać na wpół śpiąc przed kawą, i może być naprawdę mokra i wietrzna na szczycie, nawet gdy w Wellington jest pogodnie. Nie ma bezpośredniego pociągu do Martinborough (linia Wairarapa zatrzymuje się w Featherston i Carterton), więc większość odwiedzających albo jedzie samodzielnie, dołącza do zorganizowanej wycieczki, albo wynajmuje wahadłowiec na ten dzień.

Jeśli wolisz nie zajmować się górską drogą samodzielnie,

wycieczka do winiarni z przewodnikiem z Wellington

obsługuje jazdę, wybiera winiarnie i oznacza, że każdy w grupie faktycznie może degustować. Trwa około pięciu godzin od drzwi do drzwi, co wystarcza na trzy lub cztery winiarnie i porządne obejrzenie miasteczka pomiędzy nimi. Na wolniejszą, bardziej wyrafinowaną wersję z lunchem wliczonym w cenę,

wycieczka winno-kulinarna z lunchem

łączy degustacje z posiłkiem na siedząco w jednej z restauracji przy winnicy, zamiast kanapki ze stacji benzynowej w drodze do domu.

Jeśli jedziesz samodzielnie, sprawdź nasz przewodnik Jazda do Wairarapa z Wellington przed wyjazdem — opisuje warunki drogowe na przełęczy Remutaka, gdzie zatankować, i które zjazdy ludzie przegapiają w drodze do miasta.

Winiarnie

Reputacja Martinborough opiera się niemal wyłącznie na pinot noir, dzięki rzadkiemu połączeniu dobrze przepuszczalnych gleb aluwialnych, długiego, suchego okresu dojrzewania jesienią i chłodnych nocy, które utrzymują kwasowość. To mały region — może dwudziestu kilku producentów o jakimkolwiek znaczeniu — ale nieproporcjonalnie duża ich liczba ma poważną międzynarodową reputację.

Ata Rangi to wzorzec: jedna z pierwszych winiarni zasadzonych tutaj pod koniec lat 70., wciąż jedno z najbardziej poszukiwanych pinot noir w kraju. Degustacje w winiarni są ograniczone i warto zarezerwować z wyprzedzeniem, zamiast przyjeżdżać z nadzieją. Dry River to druga nazwa, którą wymieniają poważni miłośnicy wina — mała produkcja, znana z drobiazgowości, i jedna z trudniejszych winiarni, do której trzeba się dostać bez planowania.

Dla bardziej odprężonego, przyjaznego wizytom bez zapowiedzi doświadczenia, Palliser Estate i Martinborough Vineyard to dwa z oryginalnych nasadzeń, oba prowadzące porządne sale degustacyjne z kompetentnym personelem, który nie sprawi, że poczujesz się nieprzygotowany, jeśli nie znasz różnicy między klonami a kordonami. Schubert Wines, prowadzona przez niemiecką rodzinę winiarską, dodaje Syrah i Grüner Veltliner do zdominowanej przez pinot oferty, co jest miłą zmianą tempa w środku popołudnia. Margrain Vineyard ma dołączoną restaurację na tyle dobrą, by zbudować wokół niej cały dzień, a Coney Wines stawia na nieco bardziej żartobliwe, mniej formalne doświadczenie degustacyjne, popularne wśród osób odwiedzających po raz pierwszy.

Realistycznie, trzy do czterech winiarni to dobre tempo na dzień — więcej, a degustacje zaczynają się zlewać ze sobą, a będziesz chciał faktycznie zjeść lunch gdzieś pośrodku. Jeśli winiarnie i porównania są tym, po co tu przyjechałeś, nasz przewodnik po winie Martinborough i najlepsze winiarnie Martinborough opisują bardziej szczegółowo, które winiarnie pasują jakiemu rodzajowi odwiedzającego.

Wino rowerem

Płaskie drogi gospodarskie między miastem a winiarniami czynią Martinborough jednym z niewielu regionów winiarskich Nowej Zelandii naprawdę pasujących do jazdy rowerem, a nie samochodem. Kilku operatorów w mieście wynajmuje rowery na dzień, a ponieważ większość znanych winiarni leży w promieniu pętli 5 km, możesz realistycznie odwiedzić cztery lub pięć bez dotykania samochodu. To też uczciwa odpowiedź na problem wyznaczonego kierowcy: nikt nie musi pomijać degustacji.

Zaplanuj więcej czasu, niż myślisz — drogi gospodarskie są miejscami nieutwardzone, wiatr nasila się po południu, a przystanek na porządny lunch (zamiast batonika musli w siodełku) jest częścią sensu tego wszystkiego. Zobacz nasz dedykowany przewodnik po planowaniu dnia wokół tego, jeśli jazda rowerem jest twoim głównym powodem wizyty.

Samo miasteczko

Skwer w Martinborough jest wart godziny sam w sobie, nawet jeśli wino nie jest twoim priorytetem. Martinborough Hotel, zabytkowy pub na skwerze, jest kotwicą miasta zarówno towarzysko, jak i architektonicznie — dobry na spokojne piwo lub lunch w pubie między winiarniami. Krótki rząd kawiarni i naprawdę dobra piekarnia pokrywają śniadanie i kawę, a jest też mała, ale dobrze zaopatrzona księgarnia i kilka sklepów z artykułami wyposażenia wnętrz i prezentami, jeśli wolisz przeglądać zamiast degustować.

Zaplanuj mniej więcej 20-40 NZD na casualowy lunch i 5-10 NZD za winiarnię na degustacje (niektóre zwalniają z opłaty, jeśli kupisz butelkę). To niedrogi dzień na mieście, jeśli robisz cztery lub pięć winiarni plus lunch, ale to ułamek kosztu porównywalnej podróży do regionu winiarskiego, powiedzmy, w Napa czy Rodanie.

Krótka historia wina w Martinborough

Martinborough stało się regionem winiarskim przez przypadek geologii. W 1979 roku rządowy naukowiec badający glebę Wairarapa zauważył, że dobrze przepuszczalne żwirowe tarasy wokół miasta niemal idealnie odpowiadały niektórym klasycznym burgundzkim miejscom uprawy pinot noir — ta sama żwirowa, uboga w składniki odżywcze gleba, podobny wzorzec opadów, porównywalna liczba godzin słonecznych. Garstka lokalnych rodzin i profesjonalistów z Wellington postawiła na to i zasadziła pierwsze krzewy winorośli około 1980 roku, wśród nich założyciele Ata Rangi i Martinborough Vineyard. W ciągu dekady międzynarodowi krytycy winiarscy stawiali pinot noir z Martinborough w tej samej rozmowie co znacznie starsze, znacznie większe regiony, co jest naprawdę niezwykłym rezultatem dla tak małego i tak młodego okręgu winiarskiego.

Ta historia założenia wciąż kształtuje to miejsce dzisiaj. Ponieważ ziemia nadająca się do uprawy jest tak ograniczona — okręg winiarski Martinborough obejmuje zaledwie kilka kilometrów kwadratowych odpowiedniego typu gleby — produkcja pozostaje mała, a ceny wysokie w stosunku do wielkości. Nie ma tu miejsca na rozległe, zmechanizowane winnice, jakie znalazłbyś w Marlborough dalej na południu; niemal wszystko jest pielęgnowane ręcznie, w małych partiach, i sprzedawane przez winiarnie i listy win w restauracjach, a nie z półek supermarketów. To po części powód, dla którego przyjście do Ata Rangi czy Dry River bez rezerwacji często oznacza uprzejmą odmowę.

Gdzie jeść w Martinborough

Poza winem, Martinborough przewyższa swoją populację, jeśli chodzi o jedzenie, w dużej mierze dlatego, że miasto od czterdziestu lat karmi zamożnych jednodniowych turystów z Wellington. Martinborough Hotel serwuje niezawodne klasyki kuchni pubowej na skwerze, ma licencję do późna i jest najłatwiejszą opcją, jeśli chcesz spokojne piwo i burgera między winiarniami, zamiast pełnego lunchu z degustacyjnego menu. Dla czegoś bardziej przemyślanego, kilka winiarni prowadzi własne restauracje — restauracja Margrain Vineyard jest chyba najbardziej znana, serwując sezonowe, oparte na lokalnych produktach menu, zaprojektowane, by jeść je powoli przez kilka godzin z butelką z winiarni obok.

Mała piekarnia miasta, schowana tuż za skwerem, warta jest przystanku na śniadanie przed otwarciem winiarni — winiarnie zwykle nie otwierają się przed 11:00, więc nie ma pośpiechu, by pomijać kawę. Krótki pas kawiarni wokół skweru pokrywa casualowe lunche dla każdego, kto robi lżejszy, mniej skupiony na winie dzień, a kilka dobrych delikatesów sprzedaje lokalny ser, wędliny i produkty uprawiane w Wairarapa, jeśli wolisz zebrać piknik i zjeść go w winiarni z widokiem, zamiast siadać w mieście.

Zaplanuj mniej więcej 20-25 NZD na casualowy lunch w pubie, ponad 40 NZD od osoby na porządny posiłek w restauracji przy winnicy z winem, i 15-20 NZD na dobrą kawę i ciastka w piekarni. Nic z tego nie jest tanie jak na standardy małego miasta w Nowej Zelandii, ale jest naprawdę dobre, i za to płacisz wyższą cenę.

Przykładowy dzień w Martinborough

Jeśli planujesz własny harmonogram zamiast podążać za planem wycieczki, wykonalny dzień wygląda mniej więcej tak. Wyjedź z Wellington o 8:30 rano, by przejechać przez pasmo Remutaka i dotrzeć do miasta przed najgorszym ruchem jednodniowych turystów, i weź kawę i ciastko z piekarni, gdy winiarnie są jeszcze zamknięte. Pierwsza degustacja od około 11:00 — zacznij od jednego z większych nazwisk, jak Palliser Estate czy Martinborough Vineyard, ponieważ są przygotowane na wizyty bez zapowiedzi i dają dobry punkt odniesienia, zanim spróbujesz mniejszych producentów.

W południe przejdź do drugiej winiarni krótką jazdą lub przejażdżką rowerową, a potem zrób przerwę na lunch około 13:00 — albo z powrotem w mieście w pubie, albo w restauracji przy winnicy, jeśli zarezerwowałeś z wyprzedzeniem. Wczesne popołudnie to czas na trzecią degustację, najlepiej gdzieś jak Ata Rangi czy Dry River, jeśli zadzwoniłeś wcześniej, by zabezpieczyć termin, ponieważ te wyprzedają się szybciej później w ciągu dnia. Do 15:30-16:00 większość odwiedzających jest gotowa zacząć jazdę z powrotem, co stawia cię w Wellington około 17:30 — wygodnie na czas na kolację w mieście, jeśli tego chcesz, albo wczesny sen, jeśli wino cię dopadło.

Odwiedzający na dwa dni mogą znacznie spowolnić cały ten plan: zamień czwartą winiarnię na porządną kolację w mieście, dodaj jazdę rowerem zamiast prowadzenia samochodu między winiarniami, i wykorzystaj drugi poranek na sklepy i księgarnię na skwerze, zanim wyruszysz do domu bez pośpiechu.

Praktyczne wskazówki i szczere zastrzeżenia

Kilka rzeczy zaskakuje odwiedzających po raz pierwszy. Winiarnie generalnie otwierają się późnym przedpołudniem (około 11:00) i zamykają do 16:00 lub 17:00, więc wczesnoporanne przybycie daje ci czas na kawę, a nie dodatkowy czas na degustacje — zaplanuj to zamiast się śpieszyć, by być pierwszym przy bramie. Zima (czerwiec-sierpień) sprawia, że niektórzy mniejsi producenci skracają godziny lub zamykają się na umówione wizyty, więc jeśli odwiedzasz poza oknem marzec-listopad, zadzwoń wcześniej, zamiast zakładać, że winiarnia będzie otwarta.

Toast Martinborough i szczyt sezonu winobrania oba przynoszą prawdziwe zatłoczenie — zarezerwowane w pełni restauracje, pełne parkingi i winiarnie odmawiające przyjęcia gości bez rezerwacji — więc jeśli możesz przesunąć swoją wizytę choćby o tydzień w którąkolwiek stronę od tych dat, doświadczenie jest zauważalnie spokojniejsze. A ponieważ to pracujące miasto rolnicze, a nie stworzona specjalnie dla turystów wioska, nie oczekuj opcji na późny wieczór: większość Martinborough jest zamknięta i cicha do 21:00, co pasuje do wolnego, niespiesznego tempa tego miejsca, ale zaskakuje każdego, kto oczekuje żywej wieczornej sceny.

Toast Martinborough i sezon winobrania

Największe wydarzenie miasta, Toast Martinborough, to jednodniowy festiwal wina, jedzenia i muzyki odbywający się co roku w listopadzie, który przyciąga tłumy z całej Wyspy Północnej — rezerwuj nocleg i bilety z dużym wyprzedzeniem, jeśli celujesz w ten termin, ponieważ liczba łóżek w mieście jest znikoma w stosunku do popytu w ten weekend. Poza festiwalem, sezon winobrania (mniej więcej marzec-maj) to naprawdę najlepszy czas na wizytę: winorośle są obciążone owocami, niektóre winiarnie prowadzą degustacje specyficzne dla winobrania, a pogoda jest zwykle najbardziej niezawodna. Nasz przewodnik po sezonie winobrania w Martinborough zawiera szczegóły dotyczące planowania wizyty wokół zbiorów.

Gdzie się zatrzymać

Samo Martinborough ma garstkę butikowych pensjonatów i noclegów ze śniadaniem, większość w zasięgu spaceru od skweru, co pozwala ci porządnie się napić przy kolacji i nie martwić się o jazdę do domu. Pokoje szybko się wyprzedają wokół Toast Martinborough i w letnie weekendy, więc rezerwuj wcześnie, jeśli zostajesz na noc. Jeśli noclegi w mieście są pełne, pobliskie Greytown ma więcej opcji i leży tylko krótką jazdą stąd, z własnym znaczącym urokiem zabytkowej wioski.

Porównanie Martinborough z Marlborough

Jeśli zastanawiasz się, czy Martinborough czy region winiarski Marlborough w pobliżu Picton zasługuje na twój czas, krótka odpowiedź brzmi: różnią się na tyle, że to naprawdę nie jest wybór albo-albo, jeśli twoja podróż na to pozwala. Martinborough jest kameralne, butikowe i skupione na pinot; Marlborough to największy region winiarski Nowej Zelandii pod względem ilości, zbudowany na sauvignon blanc, dostępny promem przez Cieśninę Cooka. Nasze porównania Wairarapa kontra Marlborough — wino i Martinborough kontra Marlborough — wino rozkładają, który pasuje jakiemu rodzajowi podróżnego, a wielu odwiedzających kończy odwiedzając oba — Martinborough jako jednodniową wycieczkę z Wellington, Marlborough jako część dłuższej pętli po Wyspie Południowej promem.

Planowanie wizyty

Jeden dzień wystarcza, by naprawdę poczuć Martinborough, jeśli jesteś zorganizowany: wczesny start przez wzgórze, trzy lub cztery winiarnie, lunch w restauracji przy winnicy i powrót przez Remutaka przed zmrokiem. Dwa dni są lepsze, jeśli chcesz jeździć rowerem, zamiast być wożonym między winiarniami, zatrzymać się dłużej przy porządnej kolacji w mieście i nie czuć, że cały czas ścigasz się z zegarem. Po pełny plan z godzinami zobacz nasz przewodnik Jednodniowa wycieczka do Martinborough z Wellington, lub plan podróży Weekend miłośników wina w Martinborough, jeśli zostajesz na noc.

Jeśli logistyka — dni świąteczne, godziny odbioru wycieczek, co zrobić, jeśli nie prowadzisz samochodu — powstrzymuje cię, nasz przewodnik Logistyka jednodniowej wycieczki winiarskiej z Wellington opisuje praktyczną stronę bardziej szczegółowo. A jeśli wolisz, by ktoś inny w pełni obsłużył degustacje, jazdę i lunch,

wycieczka degustacyjna do Martinborough z Wellington

to prosta jednodniowa opcja, która nie wymaga żadnego planowania poza rezerwacją.

Porównanie piwnic winiarskich

Piwnica winiarskaStylRezerwacja
Ata RangiWzorcowe pinot noir, poważni kolekcjonerzyRezerwuj z wyprzedzeniem, ograniczone degustacje
Dry RiverBardzo mała produkcja, skrupulatnaRezerwuj z dużym wyprzedzeniem
Palliser EstatePrzyjazne bez rezerwacji, kompetentny personelWejście bez rezerwacji zwykle w porządku
Martinborough VineyardPierwsze nasadzenia, przystępneWejście bez rezerwacji zwykle w porządku
Schubert WinesSyrah i Grüner obok pinotWejście bez rezerwacji zwykle w porządku
Margrain VineyardSkupiona na restauracji, wolniejsze tempoRezerwuj stolik w restauracji
Coney WinesSwobodna, przyjazna dla początkującychWejście bez rezerwacji zwykle w porządku

Pogoda na przełęczy Remutaka

Droga przez pasmo Remutaka to jedyna prawdziwa zmienna pogodowa w jednodniowej wycieczce do Martinborough i warto sprawdzić ją osobno od ogólnej prognozy dla Wellington, bo warunki na szczycie mogą wyraźnie różnić się zarówno od miasta, jak i od równin Wairarapa po obu stronach. Wiatr i deszcz na górze są częstsze zimą i mogą uprzykrzyć zakosy nerwowym kierowcom, podczas gdy strona Wairarapa często jest spokojniejsza i słoneczniejsza, gdy tylko zjedziesz z pasma — przypomnienie, że to sama góra, a nie cel podróży, bywa zwykle najtrudniejszą częścią trasy. Jeśli jedziesz samodzielnie, a prognoza dla przełęczy wygląda kiepsko, wycieczka z przewodnikiem eliminuje tę zmienną całkowicie, bo operatorzy znają drogę i dostosowują się do warunków.

Najczęściej zadawane pytania o Martinborough

Czy Martinborough jest warte jednodniowej wycieczki z Wellington?

Tak, zdecydowanie — to jedna z najbardziej satysfakcjonujących jednodniowych wycieczek ze stolicy właśnie dlatego, że wydaje się innym krajem niż zatoka i wzgórza Wellington. Jazda 1 godzina 15 minut to główny koszt; gdy już tam jesteś, miasto i winiarnie nagradzają pełny dzień, a nie pospieszne wciśnięcie w pół dnia.

Czy potrzebuję samochodu, żeby odwiedzić Martinborough?

Niekoniecznie. Nie ma bezpośredniego pociągu, ale zorganizowane wycieczki winiarskie z Wellington obsługują jazdę i listę win za ciebie, co też rozwiązuje problem wyznaczonego kierowcy. Jeśli zostajesz na noc, samochód (lub rower wynajęty na miejscu) daje ci więcej swobody, by poruszać się między winiarniami we własnym tempie.

Ile winiarni można realistycznie odwiedzić w jeden dzień?

Trzy do czterech to wygodne tempo, które zostawia czas na porządny lunch. Grupy wycieczkowe zwykle odwiedzają trzy, rowerzyści często zdążają na cztery lub pięć dzięki zwartemu, płaskiemu układowi okręgu winiarskiego.

Czy Martinborough to tylko wino?

Głównie, ale nie wyłącznie. Skwer, zabytkowy pub, piekarnia i małe sklepy tworzą przyjemny spacer nawet między degustacjami, a otaczająca wiejska okolica Wairarapa jest naprawdę malownicza. To spokojne, niespieszne miejsce, a nie destynacja z długą listą atrakcji niezwiązanych z winem.

Kiedy jest najlepsza pora na wizytę pod kątem wina?

Sezon winobrania, mniej więcej marzec-maj, gdy winorośle są pełne, a niektóre winiarnie prowadzą wydarzenia specyficzne dla winobrania, to klasyczna odpowiedź. Wiosna (październik-listopad) też jest dobra, z nowym wzrostem na winoroślach i generalnie ustabilizowaną pogodą, i wtedy odbywa się Toast Martinborough.

Czy można jeździć rowerem między winiarniami?

Tak — to jedna z definiujących cech Martinborough. Kilku operatorów w mieście wynajmuje rowery, a główny okręg winiarski jest wystarczająco płaski i zwarty, by pokryć cztery lub pięć winiarni bez samochodu. Zaplanuj tylko więcej czasu, niż zajęłaby jazda samochodem, i uważaj na popołudniowy wiatr.

Czy muszę rezerwować degustacje w piwnicach winiarskich z wyprzedzeniem?

Dla mniejszych, bardzo poszukiwanych nazw jak Ata Rangi i Dry River — tak, rezerwacja z wyprzedzeniem jest niemal niezbędna. Większe, przyjazne bez rezerwacji piwnice jak Palliser Estate i Martinborough Vineyard są bardziej elastyczne, ale rezerwacja z wyprzedzeniem to wciąż bezpieczniejszy wybór podczas Toast Martinborough lub w szczycie sezonu zbiorów.

Czy droga przez pasmo Remutaka jest trudna?

To prawdziwa górska droga z zakosami blisko szczytu, a nie płaska autostrada, a pogoda na górze może różnić się od Wellington czy równin Wairarapa. Jest do pokonania dla większości kierowców w dobrych warunkach, ale sprawdź prognozę konkretnie dla przełęczy, jeśli obawiasz się krętych dróg, i rozważ wycieczkę z przewodnikiem, jeśli dzień zapowiada się kiepsko.

Najlepsze doświadczenia

Aktywności do rezerwacji z zweryfikowanymi cenami i natychmiastowym potwierdzeniem na GetYourGuide.